Zastanawiasz się jak od samego początku wygląda historia profesjonalnego gracza w League of Legends: Huniego? Jeżeli tak, to zajrzyj poniżej aby przeczytać więcej informacji
Wstęp
Jego nazwa użytkownika stała się bardzo dobrze rozpoznawalna po pierwszych tygodniach Spring Split’u. Za każdym razem kiedy Fnatic toczyło bitwę, fani drużyny kibicowali jednemu konkretnemu graczowi – SeungHoon „Huni” Heo. Niezależnie czy wchodził na scenę, robił jakikolwiek mały ruch, czy schodził ze sceny, fani byli zawsze byli dla niego obecni. Historia Huni’ego jest za to o wiele głębsza, zaczynał od bycia przeciętnym graczem w przeciętnej drużynie, jednak wyrobił sobie renomę dzięki agresywnym zagraniom, niepodważalnie ważnej roli w walkach drużynowych oraz bardzo dużej puli bohaterów, którymi potrafi grać.
W Europejskim League Championship Series (LCS) nadal jest parę drużyn, które skupiają swój wybór banowanych bohaterów, tak aby uniemożliwić Huni’emu skuteczną grę. Te drużyny nie chcą dać mu szansy gry na bohaterach: Rumble, Ryze oraz Hecarim. Jednak, na przekór przeciwnikom, Huni udowadnia, że potrafi też grać Lulu i Ekko. Jednak zanim pokazał co potrafi tymi bohaterami, przekonał nas także, że jego umiejętności obejmują także Lee Sina oraz Lissandre. Nikt tak naprawdę nie wie co jeszcze będzie w stanie nam zademonstrować, podczas gdy strategia gry Fnatic opiera się na mocnej fazie wyboru bohaterów, solidnej górnej alei oraz mądrym zagraniom przy pomocy Teleportacji.
Fnatic wkroczyło w piaty tydzień Summer Split’u z rekordem 8:0, a my przybliżymy Wam historie jednego z graczy o którym na pewno słyszeliście już wcześniej. Będzie to Huni, który szczerze wierzy, że kiedyś będzie miał szansę zostać najlepszym graczem na świecie.
Początki
Wielu graczy mówi, że ich kariera rozpoczęła się przez przypadek lub wynika z ich zamiłowania do gry. Wszystko wygląda inaczej w przypadku Huni’ego, który od zawsze chciał zostać profesjonalnym graczem. Swoją karierę zaczął od różnych gier MMORPG, ale także RTS m.in. World of Warcraft i StarCraft. Strategiczne podejście do gry zawsze potrafiło wzmóc jego zainteresowanie. „Podczas Sezonu 2, miałem 14 lat. Mój kolega grał w League of Legends, a ja oglądałem jego stream. Myślałem że ta gra jest niesamowita. Kiedy wróciłem do domu, ściągnąłem ją i natychmiast rozpocząłem rozgrywkę.”
Zanim Huni osiągnął poziom 30 cały czas grał Shenem w jungli. „Inne postacie były zbyt trudne w jungli. Nie miałem run, grałem bez masteries, wiedziałem że zginę. Shen był bardzo dobry, ma dużo życia, posiada tarcze i leczącą mechanikę. Szczerze moja mechanika była dość słaba. Najdalej gdzie bym doszedł taką grą to brąz. „W tamtym czasie najbardziej pomocna dla Huniego okazała być się Akali przy pomocy której powoli wspinał się coraz wyżej w rankingu, do czasu kiedy nie osiągnął wysokiego wyniku – 2000 ELO, wtedy zaczął grać z profesjonalistami na Soloq.
Marzenie staje się rzeczywistością
Huni dorastał w stolicy Korei Południowej – Seulu, teraz mając 17 lat żartuje, że jego wspomnienia wcale nie są takie przyjemne. Jednak opowiada historię o tym jak zaczął swoją współpracę z Samsungiem w dość nietypowy sposób – ktoś wysłał zaproszenie do przyjaciół. W ten właśnie sposób rozpoczęły się negocjacje. Dostał możliwość dołączenia do drużyny treningowej organizacji Samsung Galaxy. „Powiedziałem „tak” bez namysłu. Zawsze chciałem zostać profesjonalnym graczem. Myślę, że marzyłem o tym od kiedy miałem około 8 lat.”
Z Popularnością Huni’ego w tym momencie, aż trudno uwierzyć, że Samsung Galaxy zauważyło go dopiero rok temu. Jego przygoda z grą League of Legends zaczęła się od paru problemów. „Wyleciałem ze szkoły, nie mogłem dokończyć edukacji, jako że byłem zbyt młody. Oferta Samsung była jedyną w swoim rodzaju. Nie byłem zainteresowany żadnym konkretnym z przedmiotów w szkole. Moim jedynym celem było zostanie profesjonalnym graczem.”
Rodzice Huni’ego nie byli do końca przekonani tym, czego w życiu pragnie ich syn. „Mówili, że profesjonalni gracze nie maja przyszłości. Wiem, że kariera gracza jest bardzo mało stabilna i krótka, w niektórych przypadkach trwa rok lub mniej. Moi rodzice próbowali przekonać mnie, że mój wybór nie przyniesie mi nic dobrego, jednak pozostałem silny.„, aż w pewnym momencie rodzicie się poddali. Aktualnie, jak twierdzi Huni, rodzice są jego najbardziej zagorzałymi fanami. „Bardzo mnie wspierają, są zainteresowani, kiedy trwają moje gry. Rozmawiamy na Skype i po grach wysyłają mi dużo wiadomości. Mam brata który ma teraz 12 lat. Jest szczęśliwy, oprócz tego jest sławny w szkole dzięki temu, że jego trochę starszy brat jest profesjonalnym graczem.”
Europa Wzywa
Kiedy rozmawiamy z Hunim o jego przyjeździe do Europy, jego uśmiech jeszcze bardziej się powiększa. „To było wspaniałe” – Tak mówi kiedy przypomina sobie moment w którym dostał ofertę od Fnatic. „Organizacja jest spoko, są rozpoznawalni na scenie e-sportowej. Jest to najpopularniejsza drużyna w Europie. Dla mnie – kiedy byłem amatorskim koreańskim graczem, był to wielki krok do przodu. Chciałem do nich dołączyć, jednak było to dość nietypowe doznanie. Oni mnie nie znali.” Przyjazd do Europy na pewno pozwolił Huni’emu osiągnąć lepszą rozpoznawalność. Jest przekonany, że ewentualnie dał by radę dostać się do jednej z drużyn LCK (League of Legends Champions Korea).
Z drugiej strony jego podróż do Europy była bardzo dobrze przemyślana. „Chciałem zdobyć doświadczenie. Wiedziałem, że ten ruch spowoduje, że będzie mi się lepiej żyło w przyszłości. Chciałem nauczyć się języka angielskiego, nie miał bym tej okazji w Korei. Jestem szczęśliwy z tego, że tu jestem”. Kiedy pytamy go o jego ogromnie postępy jeżeli chodzi o naukę języka, Huni tłumaczy, dlaczego dla osoby z Korei nie jest trudno się go nauczyć. Wszystko zależy od osobowości, podejścia do problemu. „Jeżeli nie nauczył bym się angielskiego, nie był bym w stanie komunikować się z drużyną.„
Od Dobrego do Najlepszego
Aktualnie, atmosfera w gaming house Fnatic jest przyjacielska i spokojna. Huni mówi, że gracze rzadko mają problemy które występują, gdy „ktoś bardzo się zezłości”, takie problemy bardzo szybko przemijają. Jako swojego najbliższego kolegę Huni traktuje Febiven’a. Jednym z powodów jest to, że w Korei Huni grał w jungli i na środkowej alei. „Mógłbym grać jako midlaner dla Fnatic, pytali mnie o to, jednak wybrałem że będę grał na górnej linii. Mam wiedzę na temat wielu bohaterów i staram się nią dzielić z Fabianem, daje mu rady itp.”. Huni przyznaje że lubi być dominującą osobą w grze zamiast grać bohaterem który posiada dużo życia i jest „tankiem”. „Chce być carry, jednak wiem że czasami muszę zagrać bardziej drużynowo, w innym wypadku możemy przegrać.”, Huni powiedział także, że jego aktualnym ulubionym bohaterem jest Ekko. „Tym ziomkiem naprawdę przyjemnie się gra.”
Wiele razy mówiono, że drużyna Fnatic ma marzenie, aby dostać się na Mistrzostwa Świata i grać tam tak samo dobrze jak przed nimi. Huni mówi, że nie czuje się gotowy na Mistrzostwa. „Nadal możemy poprawić swoje błędy. Musimy pracować, aby je zniwelować. Osobiście nie mam żadnego idola, jeżeli chodzi o graczy, wiem że mogę być najlepszy samemu.”
Ciekawym jest, że pomimo swojej miłości do gier komputerowych, Huni jest całkiem dobrze wysportowanym człowiekiem – lubi grać w koszykówkę i baseball ze swoimi kolegami. Tak czy inaczej, Huni nie żałuje swojej decyzji i mówi „Granie to moje życie„. Na koniec wywiadu Huni wspomniał jedyne czego brakuje mu w Europie: „Tutaj w Berlinie nie ma prawdziwego koreańskiego barbecue. To bardzo smutne. Tak smutne, że kiedy byłem w Korei każdego dnia jadłem dania z grilla.”
Podsumowanie
Jak widać, dla niektórych ludzi e-sport już teraz może być wielkim marzeniem, więc czy warto gonić swoje marzenia? Z pewnością nie jest to łatwe zadanie, jednak jak widać Huni’emu się powiodło i robi to co kocha w swoim życiu. Miejmy tylko nadzieję, że jego rozwój się nie zatrzyma.
Co wy na to?
Źródło: Fnatic.com
Źródło obrazków: Fnatic.com
Zikko
17 sie 2015Świetny artykuł. Huni jest aktualnie moim idolem jeśli chodzi o graczy i mam nadzieje, że on i jego drużyna dostaną się na mistrzostwa, oraz oczywiście je wygrają 😛
Kaszanas
17 sie 2015Zobaczymy jak wypadnie Fnatic w zestawieniu z drużynami z poza Europy 😉 Może być ciekawie.