Jak wiecie od jakiegoś czasu postanowiłem zająć się opisywaniem historii profesjonalnych e-sportowców. Tym razem zajmiemy się historią Pashy, która została już opisana przez 1337 Magazine. Zapraszam do lektury!
„Zarabiałem 70 $ miesięcznie. Moja żona pracowała, więc czułem się bardzo źle. Poprosiłem ją aby dała mi trochę czasu. Wiedziałem, że Counter-Strike będzie kiedyś wielki.”
Większość z was pewnie zna już Pashę, ponieważ jest on jednym z najpopularniejszych e-sportowców na świecie. Oprócz tego regularnie trenuje na siłowni oraz – jak sam przyznał w jednym ze swoich vlogów – wierzy w mocne powiązanie formy fizycznej oraz tej w e-sporcie. Kiedy przestaje być aktywny – jego forma w grze spada. Jest Polakiem z dziada pradziada i nazywa się Jarosław Jarząbkowski. Urodzny 11 kwietnia 1988r. Oprócz tego ma kochającą żonę i córkę.
A ja myślałem, że gracze komputerowi siedzą tylko przed komputerem i nie robią nic więcej…
Motar2k i jego donacje
W listopadzie 2014 roku świat streamerów wyglądał normalnie jak każdego dnia wcześniej. Jednak zapowiadało się coś niesamowitego, bo podczas jednego z nich Pasha otrzymał zaskakująco dużą sumę pieniędzy od użytkownika Motar2k. Wielu z was pewnie już to wie, jednak nie można pominąć kwoty 15 tys., które tamtego dnia zostały podarowane Jarkowi. W trakcie kolejnych 3 miesięcy otrzymał w sumie 30 tys od wspomnianego wcześniej użytkownika który znany jest z tego, że oddawał bardzo duże sumy pieniędzy na rzecz streamerów których docenia.
Reakcja obdarowanego była – jak można się było tego spodziewać – bardzo emocjonalna…
Mimo swojej sławy Jarek wciąż pozostaje wdzięczny swoim fanom za wsparcie – jego postawa jest wyjątkowa.
Dzieciństwo
Pasha urodził się w Nasielsku, miejscowości położonej w pobliżu Warszawy. Jego rodzice rozwiedli się kiedy miał 6 lat. Jego mama pozostała w Nasielsku aby go wychować, jego ojciec natomiast wyjechał do Stanów, ale nadal utrzymywał z nimi kontakt. Kiedy mały Jarek zaczął grać w piłkę nożną, otrzymał od ojca parę korków… do futbolu amerykańskiego. „15 lat temu bardzo ciężko było znaleźć amerykańskie produkty w Polsce, ojciec zapytał mnie czego chcę. Odpowiedziałem, że chciałbym dostać korki Nike, nikt w moim mieście takich nie miał. Zagrałem w nich parę meczy, zanim dowiedziałem się że są to korki przeznaczone do futbolu amerykańskiego, potem nie włożyłem ich ani razu.”. „Miałem szczęśliwe dzieciństwo” – wspomina.
Miłość i praca
Kilka lat po tym jak wydarzył się incydent z korkami do futbolu, Jarek poznał swoją przyszłą żonę – Kingę. Natychmiast zobaczył w niej coś wyjątkowego – „Kinga w szkole średniej mnie nie znosiła, nie byłem dla niej wystarczająco przystojny, a kiedy zobaczyła mnie po raz pierwszy, byłem w kafejce internetowej i grałem w Counter Strike. Oczywiście powiedziała, że wyglądam jak idiota przed komputerem. Po wakacjach okazało się że jesteśmy w tej samej klasie.”;
Pasha nie chciał odpuścić, sam opisuje siebie jako średniego ucznia, nie przykładał się za bardzo do nauki – Counter-Strike był jego celem. Kinga była bardzo mądra – a Jarek, bazując na tym, że jego rówieśniczka w tym momencie nie doceniała go, myśląc, że jest głupi, ponieważ gra w Counter-Strike, zaczął planować. Postanowił, że poprosi Kingę o pomoc w nauce. Było to dość dziwne, ponieważ sam doskonale rozumiał już większość materiału, jednak Kinga się zgodziła. Po kilku spotkaniach stali się przyjaciółmi, a kilka lat później zaczęli się spotykać. W końcu jej rodzina stała się jego własną. W wieku 19 lat Jarosław razem z Kingą wyjechali do Warszawy, ale w porównaniu z Nasielskiem utrzymanie było o wiele droższe. Kinga pracowała na etacie, Pasha chciał iść w ślady swojego ojca studiując fizjoterapię. Ojciec wspierał go przez cały czas, pomógł mu znaleźć pracę. Jednak Pasha zrezygnował aby grać w Counter-Strike. Rodzice strasznie bali się o jego przyszłość, żona cały czas go wspierała. „Zarabiałem wtedy 70$ miesięcznie, żona pracowała, więc czułem się bardzo źle. Poprosiłem ją aby dała mi trochę czasu. Counter-Strike będzie wielki” – tak jej powiedziałem – mówi Jarek. Kinga w niego uwierzyła. Pasha zaczął trenować Counter-Strike z szaleńczą pasją „Je$łem wszystko” – kiedy przyjaciele zapraszali Jarka żeby gdzieś z nimi wyszedł, jednak on z tego rezygnował – po to, aby trenować. Jego słowa finalnie okazały się prawdziwe.
Ciąg dalszy… następuje
Historia, którą przeszedł Jarosław „Pasha” Jarząbkowski jest niezwykle inspirująca i pozwala uwierzyć, że nie ma rzeczy niemożliwych. Oprócz tego pokazuje jak bardzo poświęcenie przekłada się na wyniki w każdej z dziedzin życia człowieka. Jak myślicie, czy Jarek zasługuje na tytuł Zdrowego Gracza? 😉
Statuetka?